Paweł Rutkowski

Paweł Rutkowski i migający mózg

Osoby słyszące zawyczaj nie zdają sobie sprawy, że języki migowe używane przez osoby głuche nie mają pod względem słownikowym i gramatycznym nic wspólnego z otaczającymi je językami fonicznymi. Polski Język Migowy (PJM) jest bliższy chińszczyźnie niż polszczyznie. Tymczasem, język jest podstawą i wyznacznikiem tożsamości kulturowej i narodowościowej, a to sprawia, że głusi Polacy stanowią swoistą mniejszość językowo-kulturową. Dodatkowych argumentów na to dostarczyły badania prowadzone przez dr. Pawła Rutkowskiego z Pracowni Lingwistyki Migowej Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, laureata konkursu INTER 2012, które dowiodły różnic w funkcjonowaniu mózgów osób słyszących posługujących się językiem fonicznym i osób głuchych posługujących się językiem migowym.

 PJM różni się od polszczyzny nie tylko kanałem przekazu (wizualnym, a nie fonicznym), ale także gramatyką. Dla kilkudziesięciotysięcznej mniejszości Głuchych PJM stanowi podstawowe narzędzie komunikacyjne i – co równie istotne – wyznacznik tożsamości. Ten ważny element spuścizny kulturowej naszego kraju nie był dotychczas należycie zbadany, a samym Głuchym nie zapewniano praw językowych, które przysługują innym mniejszościom. Stworzona przez Pawła Rutkowskiego Pracownia Lingwistyki Migowej UW (www.plm.uw.edu.pl) prowadzi szeroko zakrojone badania nad analizą językoznawczą PJM.

“Jedno z kluczowych pytań, na które próbują odpowiedzieć lingwiści specjalizujący się w komunikacji Głuchych, dotyczy systemowych różnic między językami fonicznymi a migowymi. Szczególną pozycję w tych dociekaniach zajmuje kwestia gramatycznego statusu trójwymiarowej przestrzeni migania. Zdaniem większości badaczy, trójwymiarowość języków migowych wpływa w zasadniczy sposób na ich strukturę formalną i funkcjonalność. PJM pozwala na odwzorowanie w przestrzeni migania (za pomocą odpowiedniego umiejscowienia i ruchu dłoni) ulokowania lub przemieszczania się obiektów świata rzeczywistego. I tak np. zbliżając do siebie powoli dwie dłonie z wyprostowanymi palcami wskazującymi, osoba migająca komunikuje, że dwie osoby podchodzą do siebie wolnym krokiem. Odpowiednią modyfikacją ruchu dłoni można oddać dodatkowe szczegóły opisywanego zdarzenia (takie jak przemieszczanie się po linii prostej lub zygzakowatej, spowalnianie lub przyspieszanie tempa, chwiejny lub rytmiczny krok itp.). Jest to swego rodzaju trójwymiarowa scenka, bliska pantomimie, w której przekazywane są różne informacje dotyczące przestrzeni, położenia obiektów względem siebie, ich wielkości i kształtu, trajektorii i dynamiki ruchu” – mówi dr Paweł Rutkowski.

Jego projekt naukowy nagrodzony w konkursie INTER łączył badania lingwistyczne z badaniami neurobiologicznymi. Przeprowadzony eksperyment służył sprawdzeniu, czy sztuczny system komunikacji manualnej (system językowo-migowy, SJM) i jego naturalny odpowiednik (PJM) są przetwarzane przez te same struktury mózgowe. SJM jest subkodem polszczyzny, artykułowanym za pomocą znaków, posiadającym jej cechy gramatyczne i leksykalne, takie jak szyk wyrazów, czy konstrukcje składniowe. PJM zaś to w pełni wykształcony język naturalny, strukturalnie i gramatycznie niezależny od języka polskiego, ewoluujący w społeczności polskich Głuchych od co najmniej dwustu lat. W badaniu wzięło udział 15 osób głuchych od urodzenia (użytkowników PJM) i 14 osób słyszących (bez żadnej znajomości tego języka). Wszyscy poddani zostali skanowaniu funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI) podczas oglądania zdań miganych w SJM i w PJM.

“U Głuchych podczas oglądania wszystkich odmian komunikacji migowej doszło do wyraźnej aktywacji obszaru wokół bruzdy Sylwiusza i innych regionów mózgu zaangażowanych w system językowy. U osób słyszących nie zaobserwowano żadnej z tych aktywacji. Wyniki obrazowania fMRI przemawiają za specjalnym statusem PJM. Nasze badanie dostarczyło dodatkowych argumentów empirycznych za wyraźnym rozgraniczaniem PJM i SJM. Z lingwistycznego punktu widzenia, Głusi posługujący się PJM są bez wątpienia mniejszością językową, a obowiązkiem badaczy zajmujących się PJM powinno być uświadamianie tego faktu słyszącej większości. Komunikacja Głuchych nie jest – choć trudno to zazwyczaj wyobrazić sobie słyszącym – wzorowana na języku dominującym w danym kraju. Wręcz przeciwnie – języki migowe są na tyle odległe od języków fonicznych, że bardzo wielu Głuchych ma poważne problemy z posługiwaniem się pisemną odmianą tych ostatnich. Stąd niezwykle ważnym aspektem działań służących zagwarantowaniu Głuchym pełni praw obywatelskich musi być dbałość o zapewnienie im wolności językowej (czyli możliwości posługiwania się językiem migowym w szkołach, urzędach, sądach itd.). Parlament Europejski już dwukrotnie (w latach 1988 i 1998) rekomendował nadanie językom migowym poszczególnych krajów UE pełnego statusu prawnego, jednak zaledwie kilka krajów członkowskich osiągnęło ten cel” – mówi dr Rutkowski.